Ubranie to tkanina. Warto zwracać uwagę na metki i skład, bo to m.in. produkcja tkanin przyczynia się utrzymania naszego zdrowia i wygody użytkowania. Rodzaj tkaniny determinuje wszystko: od tego jakie ubranie jest w dotyku, sposób prania, komfort noszenia, tempo zużycia. Każda tkanina ma swoje plusy i minusy. Warto wybierać eko tkaniny.
Ważna jest świadomość, że np. bawełna pochłania blisko 19 milionów ton chemikaliów rocznie, ale materiały syntetyczne dla odmiany pochłaniają 342 miliony cystern oleju. Produkcja butów, torebek skórzanych i pasków generuje tyle samo dwutlenku węgla co 30 milionów samochodów używanych przez rok.
Te dwie tkaniny stanowią bagatela 75% globalnego rynku tekstyliów.
Poliester to tkanina, która kojarzy nam się z erą garniturów Travolty, ale też łatwopalną i nieoddychającą odzieżą disco. Przez lata nasze matki i babki wpierały nam (poniekąd słusznie), że poliester to tandeta i brak przewiewności (wie o tym każdy, kto kupił chociaż raz skarpetki z domieszką poliestru).
Dziś poliester jest we wszystkim. „Hitem” są płaszcze zimowe składające się w 100% z poliestru. Bez poliestru nie byłoby fast fashion – szybkiej i taniej produkcji mody. Poliester to plastik. Powstaje przez rafinację ropy naftowej lub gazu ziemnego. Rozbija się go na związki chemiczne i pozyskuje polimer, z którego powstają włókna. Prostym językiem: to samo co butelki PET. Powstaje z niewielkim udziałem człowieka – produkcja jest zautomatyzowana.
Ponad 75% poliestru pochodzi z Chin. Produkcja poliestru niesie ze sobą fatalne skutki dla pracowników, środowiska, ale też dla użytkowników. Do wyprodukowania tej tkaniny potrzeba znacznie więcej energii niż do produkcji bawełny. Katalizatorem używanym podczas produkcji tego materiału jest trójtlenek antymonu – silnie rakotwórczy związek chemiczny.
Największym mankamentem poliestru jest to, że bardzo trudno i długo ulega degradacji. Poliester, który powstaje z recyklingu (spotykany już w sklepach) to zaledwie ułamek całej produkcji. Co ciekawe powstają one z butelek, nie z innych ubrań. Poliester w praniu gubi mikrowłókna, które dostają się do naszych oceanów.
Dlatego, gdy kupujesz poliester:
Bawełna kojarzy nam się z uniwersalną, wygodną i miłą dla ciała tkaniną. Jest przewiewna, biodegradowalna i niedroga. Stanowi prawie 25% całej produkcji tkanin. Plantacje bawełny znajdują się w Afryce, na Bliskim Wschodzie, w Ameryce Południowej, na południu i zachodzie USA, w Chinach, Australii i Pakistanie.
W samych Chinach jest prawie 50 milionów plantacji. Co ciekawe, w większości są to małe i rodzinne uprawy. Zapewnia pracę wielu ludziom, w przeciwieństwie do poliestru. Jednak produkcja bawełny ma swoje ciemne strony. To pestycydy, ogromne zużycie wody i praca dzieci, które są wykorzystywane jako tania siła robocza. Uprawa bawełny pochłania 6% całkowitego zużycia pestycydów. Żeby zwiększyć Twoją świadomość, żadna inna pojedyncza gałąź rolnictwa nie generuje takiego zużycia pestycydów. Pestycydy odpowiadają za zatrucia u pracowników plantacji, powodują choroby przewlekłe, przedostają się do powietrza, wody i gleby – zmieniając naturalne środowisko.
Do uszycia 1 T-shirtu z bawełny zużywa się 8200 litrów wody. Bawełna powstaje w regionach, gdzie ludność nie cierpi na nadmiar wody, a raczej na niedobory. Na hinduskich plantacjach bawełny pracuje ponad 10 mln dzieci.
Dlatego, gdy kupujesz bawełnę:
Pewnie nawet nie wiesz, że masz ją w szafie, bo zwykle ukryta jest pod innymi nazwami np. bambus, modal, tencel. Wszystkie te tkaniny powstają z chemicznie rozpuszczonego drewna eukaliptusowego, bukowego lub bambusowego. Takie tkaniny są gładkie i miłe. Uważane są za tańsze odpowiedniki jedwabiu i bawełny.
Produkcja takiej wiskozy jest w rękach (80% produkcji) 10 gigantów. Najwięksi producenci to austriacki koncern Lenzing i hinduska Aditya Birla Group. Fabryki dostarczające celulozę mieszczą się w Brazylii, Indonezji i Kanadzie, a większość przędzalni w Chinach.
Wiskoza i rayon to tak naprawdę określenie tego samego materiału z tą różnicą, że nazwa wiskoza jest bardziej popularna w Europie, a rayon w USA. Powstaje z użyciem wielu szkodliwych substancji.
Modal powstaje głównie z drewna bukowego i pochłania więcej energii, ale jest bardziej wytrzymały, odporny na pranie w pralce.
Tkaniny bambusowe – powstają z drewna bambusowego i ma niewiele wspólnego z ochroną środowiska.
Lyocell – nowoczesna i bardziej ekologiczna tkanina pozyskiwana z drzewa eukaliptusowego, ale z wykorzystaniem składników chemicznych. Najbardziej trwały ze wszystkich produkowanych z wiskozy i rayonu.
Wszystkie te tkaniny pochodne wiskozie w produkcji potrzebują chemikaliów szkodliwych dla środowiska, powodują globalne ocieplenie i prowadzą do wycinki lasów. Co ciekawe, produkcja wiskozy generuje znacznie większą szkodę dla środowiska niż bawełna i poliester, choć powszechnie uchodzi za bardziej ekologiczną. Aby uświadomić Ci o jakiej skali mówimy, to rocznie 150 milionów drzew jest wycinana do produkcji wiskozy (to tyle co szpaler drzew oplatający 7 razy kulę ziemską).
Dlatego, gdy kupujesz wiskozę lub jej odmiany:
Kupuj modę produkowaną lokalnie i zawierającą etykiety ekologiczne oraz Fair Trade. Wspierasz wtedy lokalny rynek, dbasz o pracowników i o swój dom – planetę.
Danuta Studencka-Derkacz
